Przed meczem biało-czerwonych kibic chce znać nie tylko skład, lecz także nazwisko człowieka odpowiedzialnego za taktykę i decyzje przy ławce. Obecnie męską reprezentację Polski prowadzi Hiszpan Jota González, a kobiecą kadrę nadal nadzoruje Arne Senstad. Poniżej porządkuję najważniejsze informacje o obu selekcjonerach, ich stylu pracy, wynikach i celach na 2026 rok.
Najważniejsze informacje o selekcjonerach polskich kadr
- Jota González jest selekcjonerem reprezentacji Polski mężczyzn od kwietnia 2025 roku.
- Hiszpan podpisał z ZPRP umowę obowiązującą do 2028 roku.
- Jego pomysł na grę zakłada szybki atak kombinacyjny i inteligentną, aktywną obronę.
- Pod jego wodzą Polska awansowała na mistrzostwa świata 2027.
- Kobiecy zespół prowadzi Arne Senstad, którego kontrakt obejmuje co najmniej mistrzostwa Europy kobiet 2026.

Kto prowadzi reprezentację Polski mężczyzn
Jeżeli pytanie dotyczy seniorskiej kadry mężczyzn, odpowiedź jest jednoznaczna. Selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce ręcznej mężczyzn jest Jota González, który objął stanowisko 15 kwietnia 2025 roku. Zastąpił Marcina Lijewskiego, a wcześniej tymczasowo drużynę prowadził jego asystent Michał Skórski.
Umowa Hiszpana obowiązuje do 2028 roku. To ważny szczegół, ponieważ ZPRP nie zdecydował się na krótkoterminowe rozwiązanie nastawione wyłącznie na najbliższy turniej. Plan zakłada dłuższą przebudowę zespołu, rozwój młodych zawodników i stworzenie stylu, który będzie działał także po zmianie pokolenia.
| Kadra | Selekcjoner | Od kiedy | Najważniejszy cel |
|---|---|---|---|
| Mężczyźni | Jota González | Kwiecień 2025 | Mistrzostwa świata 2027 i budowa zespołu do 2028 roku |
| Kobiety | Arne Senstad | Sierpień 2019 | Mistrzostwa Europy kobiet 2026 |
W praktyce trzeba więc uważać na uproszczenie, że Polska ma jednego trenera reprezentacji. Kadra kobiet i kadra mężczyzn to dwa odrębne projekty, z innymi sztabami, terminarzem oraz celami sportowymi.
Kim jest Jota González i jakie ma doświadczenie
Jota González, właściwie Jesús Javier González, pochodzi z Valladolid. Karierę szkoleniową zaczynał w BM Valladolid, gdzie pracował także z zespołami młodzieżowymi. Później przez lata prowadził hiszpański Logroño La Rioja, a w 2011 i 2013 roku wybierano go najlepszym trenerem ligi ASOBAL.
Dużą część doświadczenia zdobył w Paris Saint-Germain HB, gdzie od 2018 do 2023 roku był asystentem Raúla Gonzáleza. Następnie został pierwszym trenerem portugalskiej Benfiki Lizbona. Ten etap jest istotny, bo pokazał, że potrafi pracować zarówno z doświadczonymi gwiazdami, jak i zawodnikami rozwijającymi się.
Na jego korzyść działa również przygotowanie do pracy z młodzieżą. W polskiej reprezentacji nie chodzi wyłącznie o wybór najlepszych nazwisk na najbliższe zgrupowanie. Selekcjoner musi budować szerszy system, w którym młodzi gracze rozumieją wymagania kadry jeszcze przed debiutem w seniorskiej drużynie.
Moim zdaniem właśnie długofalowe podejście odróżnia Gonzáleza od trenera zatrudnionego tylko do gaszenia bieżącego kryzysu. Wynik pojedynczego meczu pozostaje ważny, ale równie istotne jest to, czy zespół po roku pracy ma wyraźniejszą strukturę, większą głębię składu i więcej rozwiązań w trudnych momentach.
Na jaki handball stawia nowy selekcjoner
Filozofia Gonzáleza opiera się na otwartej, szybkiej grze. W ataku oznacza to kombinacje, ruch bez piłki i kilka możliwych rozwiązań zamiast jednej zaplanowanej akcji. Dla rozgrywających oznacza to większą odpowiedzialność za czytanie obrony, a dla skrzydłowych i obrotowych konieczność dobrego wyczucia momentu wejścia w akcję.
Hiszpan dużą wagę przywiązuje także do obrony. Nie chodzi tylko o agresywny kontakt fizyczny, lecz o przewidywanie ruchów rywala, właściwe ustawienie i szybką reakcję na zmianę kierunku ataku. Termin „inteligentna obrona” oznacza tu podejmowanie decyzji na podstawie analizy, a nie chaotyczne wychodzenie do każdego zawodnika.
Przeczytaj również: Duńska piłka ręczna - Fenomen, który podbił świat
Co to oznacza dla zawodników
- Rozgrywający muszą szybciej oceniać ustawienie obrony i zmieniać kierunek akcji.
- Skrzydłowi powinni być gotowi do natychmiastowego przejścia z obrony do kontrataku.
- Obrotowi mają nie tylko kończyć akcje, ale też tworzyć przestrzeń dla drugiej linii.
- Obrońcy muszą lepiej komunikować zmiany krycia i przewidywać podania do koła.
- Bramkarze stają się ważnym elementem rozpoczynania szybkiego ataku.
Nie oczekiwałbym jednak, że pełny styl pojawi się po kilku treningach. Reprezentacja spotyka się znacznie rzadziej niż klub, dlatego trener musi najpierw wprowadzać proste, powtarzalne zasady, a dopiero później bardziej złożone warianty taktyczne. To rozsądny kompromis między ambicją a krótkim czasem przygotowań.
Jakie wyniki osiągnęła kadra pod jego wodzą
Początek pracy nie był idealny. Debiut Gonzáleza zakończył się porażką z Izraelem 31:33, ale późniejsze zwycięstwo nad Rumunią 30:29 pomogło Polsce wywalczyć awans na mistrzostwa Europy 2026. Ten przykład dobrze pokazuje, że nowy projekt nie od razu przyniósł stabilność, lecz zespół potrafił wykonać najważniejsze zadanie eliminacyjne.
Na samym EURO 2026 Polacy zajęli czwarte miejsce w grupie i zakończyli turniej na 16. pozycji. Wynik był rozczarowujący, a selekcjoner zapowiedział zmiany w drużynie. Z mojego punktu widzenia ważniejsze od samej lokaty było wtedy to, czy sztab potrafi wyciągnąć konkretne wnioski dotyczące obrony, skuteczności i gry w końcówkach.
Reakcję było widać w kolejnych eliminacjach. Wiosną 2026 roku reprezentacja pokonała Łotwę, a następnie awansowała na mistrzostwa świata 2027 po rywalizacji z Austrią. Rewanż w Olsztynie zakończył się remisem 30:30, który wystarczył do uzyskania kwalifikacji.
Trzeba przy tym pamiętać, że na powołania wpływały kontuzje. W marcu 2026 roku sztab musiał zmieniać obsadę bramki i drugiej linii, między innymi po urazach Marcela Jastrzębskiego, Tomasza Gę bali i Macieja Gę bali. Głębia składu będzie jednym z najważniejszych testów pracy selekcjonera przed kolejnymi turniejami.
A kto jest trenerem reprezentacji Polski kobiet
W przypadku żeńskiej kadry funkcję selekcjonera pełni Arne Senstad. Norweg rozpoczął pracę z reprezentacją w sierpniu 2019 roku, a jego umowę przedłużono co najmniej do zakończenia mistrzostw Europy kobiet 2026, które odbędą się między innymi w Polsce.
Pod jego wodzą Polki regularnie kwalifikowały się do najważniejszych turniejów. Najlepszym wynikiem w ostatnich latach było 9. miejsce na mistrzostwach Europy 2024. Senstad stawia na połączenie doświadczonego trzonu z zawodniczkami, które dopiero walczą o stałe miejsce w kadrze.
To inna sytuacja niż u mężczyzn. Senstad zna zespół od kilku lat i może rozwijać wcześniej wypracowane mechanizmy, natomiast González nadal układa hierarchię oraz sprawdza, którzy zawodnicy najlepiej pasują do jego modelu. W obu przypadkach selekcjoner musi jednak godzić ambicje sportowe z ograniczonym czasem zgrupowań.
Co wybór selekcjonera oznacza dla przyszłości kadry
Najbliższe miesiące pokażą, czy Polska będzie potrafiła przełożyć awans na mistrzostwa świata 2027 na regularnie lepszą grę. Samo zatrudnienie uznanego trenera nie rozwiązuje problemów. Potrzebne są zdrowie liderów, szeroka kadra, współpraca z klubami i konsekwentne szkolenie młodych zawodników.
Najbardziej interesujące będzie obserwowanie trzech elementów. Po pierwsze, czy obrona stanie się bardziej przewidywalna dla własnych zawodników, ale trudniejsza dla rywali. Po drugie, czy młodzi gracze dostaną realne minuty. Po trzecie, czy zespół utrzyma poziom w końcówkach spotkań, gdy decydują detale, a nie efektowna taktyka.
Dla kibica najprostszy wniosek jest taki, że Jota González prowadzi obecnie męską reprezentację Polski, a Arne Senstad pozostaje selekcjonerem drużyny kobiet. Kadra mężczyzn jest w fazie przebudowy, lecz ma już konkretny punkt odniesienia w postaci awansu na mistrzostwa świata 2027. To właśnie tam będzie można rzetelniej ocenić, ile naprawdę zmienił hiszpański trener.