Marlena Urbańska pokazała nowe oblicze: „To trener ocenia naszą formę”

Bardzo dobre recenzje po meczu z Energą AZS-em Koszalin zebrała Marlena Urbańska. Najmłodsza nasza obrotowa zagrała najlepsze swoje spotkanie w karierze, odkąd występuje w SPR Pogoni Szczecin. – Wszystkie rozegrałyśmy bardzo dobry mecz – doceniła postawę koleżanek szczypiornistka. – Myślę, że też dobrze mi poszło – dodała jedna z bohaterek derbowego starcia. Więcej w wywiadzie poniżej.

Tytuł MVP powędrował do Joanny Wołoszyk, ale mam wrażenie, że równie dobrze mógł trafić do Marleny Urbańskiej. – Wydaje mi się, że wszystkie rozegrałyśmy bardzo dobry mecz. Asia popisała się w tym meczu skutecznością. W obronie i w ataku naprawdę nieźle jej szło. Moim zdaniem zasłużone MVP. Ja dobrze się z nią czuję na parkiecie, więc mogłyśmy się lepiej zgrać. Myślę, że też dobrze mi poszło. Mam nadzieję, że z takim samym efektem zakończymy spotkanie w Elblągu.

Po tym, co widziałem przeciwko Enerdze AZS Koszalin, odnoszę wrażenie, że dostawała pani trochę za mało szans od trenera Nevena Hrupca. Był rzut z koła, był przechwyt w obronie, wreszcie był faul, po którym rywalki schodziły z parkietu na ławkę. – O tym decyduje trener. On ocenia naszą formę na dany dzień i mecz. Jak mogłam, to się wykazałam.

Wracając już do samego spotkania. Było wam trudno, długo przegrywałyście, ale potrafiłyście znowu odrobić stratę i pójść po swoje. – Chciałyśmy pokazać, że trzeba walczyć do końca sezonu. Jest szansa, żeby jednak być na tym piątym miejscu w lidze. Każda z nas tak do tego podchodzi i walczy. To nam się udało.

Sukces tym cenniejszy, że odniesiony po przegranej w Pucharze Polski. Miny miałyście nietęgie. Ale udało się wam zmobilizować. – Puchar Polski jest już za nami. Nastawiałyśmy się do tego spotkania tak, jak do każdego innego. Fajnie nam to wyszło.

Co zaważyło, że ten mecz, zwłaszcza w drugiej połowie, miał już jednostronny przebieg? – W końcu pokazałyśmy dobrą grę w ataku. Skutecznie broniłyśmy i kontratakami zdobywałyśmy przewagę.

Znowu bardzo fajnie pokazała się Daria Zawistowska, koleżanka z drużyny, dla której to było pożegnanie ze Szczecinem. – Daria jest waleczną zawodniczką. Lubi dynamicznie wybić piłkę. Dobrze jej to wychodzi. Była dla nas bardzo dużym wzmocnieniem w zespole.

Kończymy ze Startem Elbląg. Rywal też już może spocząć na laurach. Jego pozycja jest niezagrożona. A to dla was kolejna szansa i okazja do rewanżu. – Oczywiście, powalczymy w tym meczu. Najważniejsze to dograć sezon w zdrowiu. Niemniej, fajnie by było, jakby do Szczecina przyjechały jeszcze te trzy punkty.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin