Valentina Blazević po przegranej z Rocasą: „Nie możemy tak zagrać na wyjeździe”

SPR Pogoń Szczecin z pierwszą przegraną w tegorocznej edycji pucharu Challenge Cup. Granatowo-bordowe nie poradziły sobie z Rocasą Gran Canarią we własnej hali, po 60 minutach tablica świetlna wskazała stan 23:30. W rewanżu do odrobienia będzie dość dużo bramek, bo aż 7. – Musimy coś zmienić – przyznała tuż po końcowej syrenie Valentina Blazević.

Patrzę na wynik końcowy po meczu z Rocasą. 23:30 to dość wysoka przegrana Pogoni. – Tak, nie jest dobrze. W pierwszej połowie zrobiłyśmy w ataku dużo błędów. Dziewczyny z Gran Canarii to wykorzystały. Biegały do kontry i trafiały łatwe bramki. Później trudno było to odrobić. Bardzo chciałyśmy, ale pod koniec nie mogłyśmy już wiele zrobić.

Rywalki dysponowały dość imponującymi warunkami w obronie. Czy to mogło wpłynąć na waszą postawę w ofensywie? – My też mamy wysokie zawodniczki. To według mnie aż tak nie wpłynęło na naszą postawę. One mają bardzo dobrą bramkarkę. Nie wiem, jaką miała skuteczność, ale na pewno wysoką.

Oficjalne statystyki w pewnym momencie dawały jej nawet 50 procent. – No właśnie i to jest nasz problem. I nasz atak, i obrona. Ona ma 40 lat. W hiszpańskiej kadrze jest ze 30 lat (śmiech). Było trudno, mimo że mamy młode dziewczyny, ale one nie umiały jeszcze tego wykorzystać.

Trzeba też oddać, że to był wasz najmocniejszy przeciwnik. – Zgadzam, że to był najmocniejszy rywal i trafił się właśnie w finale.

W pewnym momencie udało się Pogoni mocno zmniejszyć dystans, bo aż na 17:19. Czego zabrakło? – Nie wiem, czego zabrakło. Szybko rzucały w ataku. Navarro zaś wszystko broniła. Nie miałyśmy czystych okazji rzutowych. Myślę, że to zaważyło. Obronę w drugiej połowie miałyśmy dobrą. Grałyśmy 5 plus 1 i rywalki też nie do końca wiedziały, co mają z tym zrobić. Nam się jednak nie udało w ataku zrobić lepszego wyniku.

W czym możecie je zaskoczyć w rewanżu? – Najpierw musimy zobaczyć ten mecz na wideo. Na pewno będziemy musiały coś zmienić. Nie możemy zagrać tak na wyjeździe.

Nadzieja umiera ostatnia. Będziecie miały tydzień czasu, choć po drodze jeszcze mecz ligowy. – Tak, musimy się lepiej przygotować, wierzę, że jeszcze jesteśmy w stanie ich zaskoczyć.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin