Przemysław Mańkowski: „Liga Zawodowa to nie panaceum na wszystkie problemy”

 W ostatnim czasie zrobiło się coraz głośniej o powołaniu do życia Ligi Zawodowej Kobiet na wzór męskiego odpowiednika. Czy możliwe jest jeszcze to, że w ogóle nie zostanie ona utworzona? Jak wiele klubów ma szansę w niej zagrać? Czy budżet minimalny jest na odpowiednim poziomie? Te i kilka innych pytań zadaliśmy prezesowi SPR Pogoni Szczecin, Przemysławowi Mańkowskiego. Więcej w materiale poniżej.

 Czy o powołaniu do życia Ligi Zawodowej w kobiecych rozgrywkach możemy mówić już nie na zasadzie czy w ogóle powstanie, a kiedy? – Tak to prawda. Wszystko wskazuje, że nowy sezon ligowy będzie pierwszym w nowej formule. Formalnie rozpoczął się proces licencyjny, a dokładnie jego I etap – weryfikacja dokumentów. Obecnie jest tylko jedna możliwość, aby wstrzymać ten proces – brak spełnienia wymogów przez Kluby Superligi. 

Jeśli to już tylko kwestia czasu, to na jakim jesteśmy obecnie etapie jej tworzenia? – Otrzymaliśmy dokumenty, jakie należy przedłożyć oraz termin na ich przesłanie – 6 maja. Ogromna praca przed nami, to naprawdę milowy krok w przód. 

Wszystkie kluby były zgodne, co do konieczności jej powołania, czy jednak był jakiś opór w tej materii? – Oczywiście wszyscy są zgodni, co do słuszności idei. Mam nadzieję, że ta determinacja będzie nadal we wszystkich klubach i w czerwcu otrzymamy licencję na grę w lidze zawodowej.

Ustalono budżet minimalny na poziomie 1,4 mln zł. To dużo czy malo, Pana zdaniem? – Proszę nie oceniać tego w takich kategoriach: dużo czy mało. Najważniejsze, aby kluby odpowiedzialnie realizowały politykę finansową w tym zakresie. Jeżeli mamy roczne koszty na poziomie 2 mln, to musimy wykazać planowane przychody na tym samym poziomie. To zmiana jakościowa i mentalna. Mam nadzieję, że skutecznie ograniczająca zaciąganie zobowiązań przekraczających możliwości finansowe klubów np. wobec zawodniczek. 

Czy możemy się dowiedzieć, jak wysokim budżetem dysponuje SPR Pogoń w chwili obecnej? – Nasz  budżet obecnie plasuje się na poziomie 2,8 mln. Będziemy starali się go obronić i utrzymać. Proszę mi wierzyć, to bardzo trudna sprawa. Od lat publikujemy nasze sprawozdania finansowe i myślę, że w tym zakresie jesteśmy dobrym przykładem. 

W umowie licencyjnej mają znaleźć się zapisy zezwalające na tworzenie spółek akcyjnych i z ograniczoną odpowiedzialnością. Jaką spółka będzie Pogoń? – Stowarzyszenie już w ubiegłym roku podczas walnego zgromadzenia podjęło decyzję o powołaniu do życia spółki z o.o. Pełna nazwa to Szczecińska Piłka Ręczna Pogoń Szczecin Sp. z o.o.

Zapytam trochę hipotetycznie: jak bardzo realne jest Pana zdaniem, że w przyszłym sezonie może występować mniej klubów niż obecnie? Przewijał się wątek zmniejszenia ligi nawet do 8 drużyn. – Wszystkie spekulacje i plotki bezdyskusyjnie zweryfikuje proces licencyjny. Czerwiec pokaże nam prawdę, w jakim miejscu jesteśmy organizacyjnie oraz jaki będzie miała ostatecznie kształt liga zawodowa kobiet. Mam nadzieję, że ilość klubów spełniających kryteria pozytywnie nas zaskoczy.

Ostatnia kwestia: czy mniej zespołów oznacza, ze rozgrywki będą ciekawsze, a poziom sportowy wzrośnie? – Liga zawodowa to nie jest panaceum na wszystkie nasze problemy. Przede wszystkim na początek musimy wyznaczyć wspólne kryteria i obszary działań w zakresie organizacyjnym, finansowym oraz sportowym. W mojej ocenie potrzebujemy czasu, aby stworzyć i wypromować nowej generacji interesujący produkt. Jeżeli to osiągniemy, to kolejne cele jak poziom sportowy, będzie łatwiej realizować. Przede wszystkim jestem pewien, że ustrzeżemy się błędów, jakie zostały popełnione, gdy zakładano męską ligę zawodową. Jednym z nich było chociażby zamknięcie ligi na okres 3 lat. Osobiście bardzo się cieszę, że ta sama Spółka będzie zarządzała ligą damską i męską. To dobry prognostyk.

Autor: ran

 

Recommended For You

About the Author: admin