Podtrzymać dobrą passę w Lublinie

Szczecinianki w meczu z MKS-em Perłą Lublin postarają się podtrzymać dobrą passę, która towarzyszy im w ostatnim czasie. Po awansie do finału Pucharu Polski SPR Pogoń zatrzymała w Grodzie Gryfa wicemistrzynie kraju, Metraco Zagłębie Lubin, mocno utrudniając Miedziowym walkę o tytuł. Kilka dni temu nasze panie wróciły z Holandii po udanym meczu z H.V. Quintus.

SPR Pogoń wcale nie stoi na straconej pozycji w meczu w Hali Globus. Co ciekawe, w spotkaniu kończącym rundę zasadniczą PGNiG Superligi Kobiet właśnie w Lublinie szczecinianki bliskie były sprawienia ogromnej niespodzianki. Przegrały tylko 25:26, ale do samego końca miały szansę, by sprawić psikusa utytułowanym rywalkom. Teraz powinno być łatwiej przez brak wielkiej presji, czego o gospodyniach nie można już powiedzieć.

MKS Perła z całą pewnością postawi wszystko na jedną kartę. W tej chwili podopieczne Roberta Lisa tracą do Miedzowych trzy punkty, ale to efekt dwóch meczów rozegranych więcej. Zwycięstwo nad Pogonią za trzy „oczka” pozwoli im wrócić na fotel lidera tabeli. Granatowo-bordowe wcale jednak nie zamierzają im tego zadania ułatwiać. Tym bardziej, że mają jeszcze w głowach wydarzenia sprzed kilkudziesięciu dni. Od tamtego czasu zbyt wiele się nie zmieniło. No może poza składem personalnym.

Do dyspozycji trenera Nevena Hrupca będą już niemal wszystkie szczypiornistki. Jedynie Natalia Nosek musi jeszcze poczekać na powrót do pełni sił. Wróciła za to Valentina Blazević czy też Patrycja Noga. W wysokiej formie znajduje się kapitan drużyny, Agata Cebula. Dobrą skuteczność z lewej flanki zachowuje Ivana Bozović. Mocnych punktów w naszej drużynie jest znacznie więcej, jak choćby bramkarki. Ale najważniejsze to atmosfera, która po ostatnich małych sukcesach znacznie się poprawiła.

Zespół ze Szczecina może czuć w nogach spotkania, których w ostatnim czasie było bardzo dużo. Końca maratonu nie widać. Żaden inny klub z Superligi nie rozegrał tylu zawodów. Jak zapewniają jednak same zawodniczki, zdrowia i sił nie powinno zabraknąć. – Wydaje mi się, że sił nam nie brakuje. Jesteśmy dobrze przygotowane. Wiadomo, że jak jesteśmy po meczach, mamy odpoczynek, regenerację. Jest odpowiedni sztab, który o to dba. Myślę, że jest ok – potwierdza Daria Szynkaruk.

Spotkanie z Perłą w środę (10 kwietnia). Początek zawodów o godzinie 18:00. Trzymajcie za nas kciuki. Może być bardzo ciekawie.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin