Czas na Piotrcovię, Pogoń powinna udowodnić swoją wyższość

SPR Pogoń doskonale pamięta rywalizację w pierwszej rundzie z Piotrcovią Piotrków Trybunalski. Szczecinianki przegrały na terenie ekipy z województwa łódzkiego po rzutach karnych 5:6. W regulaminowym czasie tablica świetlna wskazała stan 26:26. W rewanżu podobna wpadka nie powinna mieć miejsca. Podopieczne Nevena Hrupca to zdecydowane faworytki.

Muszą to jednak udowodnić na parkiecie. Tamta strata punktów sprawiła, że granatowo-bordowe wylądowały dopiero na szóstej lokacie w PGNiG Superlidze Kobiet. Ale co ciekawe, jeśli zwyciężą i zdobędą komplet „oczek” na pewno przeskoczą czwarty obecnie w tabeli KPR Gminy Kobierzyce. Nasze panie mają po prostu lepszy bilans meczów bezpośrednich, a to jest brane przy ustaleniu końcowej klasyfikacji.

Przetasowań może być znacznie więcej, bowiem stosunkowo łatwe zadanie czeka również Start Elbląg. Zagra bowiem z ostatnim w tabeli Uks-em PCM Kościerzyna. Wówczas to drużyna prowadzona przez Andrzeja Niewrzawę na kolejkę przed końcem będzie nosić miano czwartej siły ligi.

Wróćmy jeszcze na chwilę to zawodów z 7 listopada ubiegłego roku. W tamtym spotkaniu wydawało się, że w końcówce szczecinianki przechylą szalę triumfu w swoją stronę. W 52. minucie prowadziły w Piotrkowie Trybunalskich 23:21. Gospodynie czuły, że mogą sprawić niespodziankę. Popełniły ciut mniej błędów i skończyło się remisem po 26. Dobre zawody rozgrywała wówczas Karolina Kochaniak, zawiodła przy w najważniejszym momencie, w rzucie karnym, który oznaczał stratę punktu i przegraną.

Nie zdziwimy się, gdy tym razem środkowa rozgrywająca zrobi wszystko, aby zapomnieć o tamtych wydarzeniach i spróbuje udowodnić sobie i innym, że to był jedynie wypadek przy pracy. Dodajmy, że nasze przeciwniczki mają spore problemy ze zdobywaniem punktów w meczach poza własną halą. Do tej pory zwyciężyły tylko raz. O jedną bramkę okazały się lepsze od zespołu z Kościerzyny (32:31).

W rolę liderki drużyny ze Szczecina wciela się ostatnio Agata Cebula. Rozgrywająca przypomniała sobie swoje najlepsze czasy, kiedy spotkania kończyła z pokaźnym bilansem celnych rzutów. W Koszalinie dołożyła kolejne 8 bramek, z czego trzy po karnych. Trener Neven Hrupec ma znacznie więcej atutów po swojej stronie. Decydujące może być wejście w mecz, jak to miało miejsce chociażby przeciwko UKS-owi.

Czekają nas nie lada emocje. Nie możecie tego przegapić. To już ostatnie spotkanie w Szczecinie. Czekamy na was w hali przy ul. Twardowskiego 12b.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin