Miłe przywitanie przez gościnną Portugalię!

Ponad 3 godzinny lot nie należał do najłatwiejszych, sam start z Berlina opóźnił się o 40 minut. O ile cała trasa już była przyjemna, to przy próbie lądowania do Porto nastąpiły nieoczekiwane podmuchy powietrza, pilot postanowił wznieść maszynę w powietrze i po jednym kółku podjął drugą próbę lądowania, tym razem skuteczną.

Temperatura na miejscu oscylowała w granicach 7 stopni, gdy wyjeżdżaliśmy ze Szczecina termometr wskazywał zaledwie 1 kreskę… Następnie autokarem z lotniska udaliśmy się do oddalonego o 80 kilometrów hotelu, po drodze zatrzymując się na kolację, która zjedzona została z wielkim apetytem. Miłym akcentem była przygotowana tablica z przywitaniem w języku polskim „czujcie się jak u siebie w domu”.

Zawodniczki udały się na zasłużony odpoczynek. Po śniadaniu sztab oraz zarząd udali się na spotkanie techniczne z sędziami i delegatami, a zawodniczki na krótki trening na hali, na której wieczorem powalczą w 1/8 EHF Challenge Cup.

 

Recommended For You

About the Author: admin