Karolina Kochaniak przed starciem z MKS-em: „Nie jesteśmy na straconej pozycji”

SPR Pogoń Szczecin z awansem do kolejnej rundy pucharu Challenge Cup. Taki był właśnie cel w starciu z HIFK-iem Helsinki. W pierwszym spotkaniu granatowo-bordowe wypracowały sobie bardzo dużą zaliczkę (33:22), którą w kolejnym meczu obroniły. Trener Neven Hrupec umiejętnie rotował składem. Wszystko już pod kątem następnej ważnej rywalizacji. W środę, 14 listopada, szczecinianki zakończą pierwszą rundę w PGNiG Superlidze Kobiet. Podejmą MKS Perłę Lublin. Emocje wręcz gwarantowane, a jak powtarza Karolina Kochaniak, wszystko jest w tym meczu możliwe.

Jest pani jedną z czterech zawodniczek, które pamiętają wydarzenia sprzed 4 lat. Jak wylosowałyście HIFK, wiedziałyście, że będzie awans?
Wydaje mi się, że nie. Nie podchodzimy lekceważąco do przeciwnika. Ale wiedziałyśmy, że rywal nie jest z najwyższej półki. Niemniej, zdawałyśmy sobie sprawę, że musimy podejść do meczu skupione. Spotkanie samo by się nie wygrało. Musiałyśmy zostawić, serce, pot i łzy na parkiecie. Miałyśmy zdobyć awans i to osiągnęłyśmy.

Powiem tak: ten mecz jest bardzo dobry pod kątem szkoleniowym dla trenera Nevena Hrupca. Sporo sytuacji nie wykorzystałyście. Warto zobaczyć jeszcze raz, jak lepiej trafiać.
Tak, dużo było tych sytuacji. Byłyśmy trochę rozkojarzone. Nie wykorzystywałyśmy stuprocentowych okazji. Potrafiłyśmy je sobie wypracować i w tym momencie pokazywałyśmy, że naprawdę jesteśmy lepsze.

Szybko wróciłyście z szatni po pierwszej części meczu. Chyba było jasne, co należało poprawić przed drugą połową?
Największym problemem była ta skuteczność, którą trener kazał nam poprawić. Kazał nam też trochę przyspieszyć tę grę. W tej pierwszej połowie dałyśmy się trochę uśpić zespołowi z Helsinek. Całe szczęście, że mamy ten remis. Dobrze, że wczoraj zagrałyśmy o wiele lepszy mecz. Przewaga była większa, w przeciwnym razie teraz byłoby gorąco.

Możemy mimo wszystko mówić o niespodziance po tym remisie?
Myślę, że można powiedzieć, że to była niespodzianka. Same się tego nie spodziewałyśmy, że będzie tak trudno. Odczuwamy trochę zmęczenie z pierwszego meczu. Ale z drugiej strony nie powinnyśmy mówić o zmęczeniu, bo jesteśmy dobrze przygotowane do tego sezonu. Mecz dzień po dniu nie powinien sprawiać nam problemów. To był chwilowy słabszy moment.

Zmęczony powinien być również MKS Perła Lublin. W środę czeka Pogoń bardzo ważne konfrontacja. Mecz kończący pierwszą rundę. Będzie trudno o punkty, ale przed zawodami nikt szans nie może odbierać.
Oczywiście, że tak. Dlaczego miałybyśmy być na przegranej pozycji w tej rywalizacji? One przyjeżdżają do nas. My będziemy grać na własnym terenie, w swojej hali, z własnymi kibicami. Nie widzę przeszkód, by zdobyć w tym meczu trzy punkty.

Niektóre z was były oszczędzane. To może pomóc w środowym starciu z lubliniankami?
Czy ja wiem, czy byłyśmy oszczędzane? Na parkiecie zagrały chyba wszystkie zawodniczki. Wczoraj podobnie. Zagrałyśmy mniej więcej w równym wymiarze czasu. Dużo zmian na pewno pomoże złapać nam w środę trochę świeżości. Mam nadzieję, że to będzie kluczem w odniesieniu zwycięstwa.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin