Pierwszy mecz Natalii Nosek po kontuzji: „Poczułam się lepiej psychicznie”

Czwarte zwycięstwo w sezonie 2018/2019 odniosła SPR Pogoń. Szczecinianki nie pozostawiły żadnych złudzeń w rywalizacji z Arką Gdynia. Podopieczne Nevena Hrupca okazały się przynajmniej o dwie klasy lepsze. Zwyciężyły aż 36:15, co jest historycznym wynikiem w tej konfrontacji. – Dużo się zmieniło w ich składzie. Myślę, że to jest główna przyczyna, ale nas także trzeba pochwalić. Dobrze wyglądałyśmy na parkiecie – powiedziała rozgrywająca, Natalia Nosek.

Jak u pani ze zdrowiem? Zdaje się, że pierwszy trening po kontuzji odbyła pani w miniony piątek.
Powoli wchodzę w trening z koleżankami z drużyny. Nie spieszę się. Zamierzam wrócić do gry krok po kroku.

Czuje pani, że forma powoli wraca czy na to jeszcze za wcześnie?
Nie, myślę, że jeszcze trzeba trochę poczekać. Muszę ograć się z dziewczynami. Spędziłam z nimi tylko krótki czas przed wyjazdem na Akademickie Mistrzostwa Świata. Potem, niestety, doznałam kontuzji i nie mogłam uczestniczyć w treningach.

Debiut jednak pani zaliczyła, ale bez próby rzutu z dystansu. Rozumiem, że to było zamierzone?
Pewnych ruchów nie mogę jeszcze wykonywać. Dostałam szansę, by poczuć się trochę lepiej psychicznie. Weszłam na rzuty karne.

Wróćmy do meczu. Rozbiłyście rywalki w pył. To obecnie zupełnie inna drużyna.
Samemu można zobaczyć po wyniku, że jest bardzo duża różnica między nami. Może wcześniej mecze z gdyniankami były na wyrównanym poziomie. Dużo się zmieniło w ich składzie. Myślę, że to jest główna przyczyna, ale nas także trzeba pochwalić. Dobrze wyglądałyśmy na parkiecie. Każda rzuciła bramkę. Ważne, że gramy zespołowo.

Dobrze zagrałyście przede wszystkim w obronie. Arka miała ogromny problem nawet z dojściem do pozycji rzutowej.
Z meczu na mecz staramy się poprawiać w tym elemencie. Jeśli tylko mamy jakieś luki, to staramy się z dnia na dzień wykonywać to lepiej.

Awans Pogoni na trzecie miejsce. Chyba się nie pomylę, jak powiem, że taki miałyście cel przed meczem z Arką?
Tak, zgadza się. Chciałyśmy awansować na podium.

Przed wami wyjazd do Elbląga. Start będzie dużo trudniejszym przeciwnikiem. Z drugiej strony ta drużyna także doznała dużych osłabień i to chyba Pogoń będzie w tym spotkaniu faworytem.
Będziemy się przygotowywać tak, jak do każdego meczu. Oczywiście włożymy wszystkie siły i postaramy się wrócić z trzema punktami.

Lubicie grać ze Startem? „Leży” wam ten zespół?
W zeszłym sezonie zagrałyśmy ze sobą dużo spotkań. Spotkałyśmy się i w lidze, i potem w Pucharze Polski. Dobrze opracowałyśmy sobie ten zespół, ale teraz doszło tam do zmian, są nowe zawodniczki, które też są młode. Może niedoświadczone, ale posiadają talent.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin