Twierdza w Lublinie zdobyta. SPR Pogoń z kompletem punktów

W zaległej 30. kolejce PGNiG Superligi kobiet SPR Pogoń pokonała na wyjeździe MKS Perłę Lublin 26:24. Szczecinianki od początku zawodów udowodniły, że chcą się godnie pożegnać z sezonem 2017/2018. Poza tym miały okazję wziąć rewanż za sobotnią przegraną w finale Pucharu Polski. Tej sztuki dokonały, chociaż adrenalina w drugiej części spotkania poszybowała mocno w górę. Trenerka Liliana Marković dała w tym meczu odpocząć Valentinie Blażević, która w ogóle nie pojawiła się na placu gry.

Z podobnego założenia wyszedł również trener Robert Lis. Do protokołu meczowego wpisał aż cztery zupełnie nowe zawodniczki. Każda z nich dostała szansę debiutu. Dwie, Patrycja Szyszkowska oraz Katarzyna Suszek wpisały się w protokole zdobyciem przynajmniej jednej bramki. Po blisko roku przerwy wróciła skrzydłowa Agnieszka Kocela, nie zagrała za to Kinga Achruk. Chorwacką rozgrywającą na środku zastąpiła Agata Cebula. To właśnie popularna Cebka zaskakującymi rzutami zaskakiwała Aleksandrę Januchtę. Zimną głowę zachowała również przy rzucie karnym.

Oglądając grę Pogoni ręce same składały się do oklasków. Wychodziło nam niemal wszystko. Zwłaszcza w pierwszych piętnastu minutach. Raz po raz punktowaliśmy rywalki. Był mocny rzut z drugiej linii, w czym prym wiodły zarówno Natalia Nosek jak i Moniky Bancilon. Kiedy trzeba było dostrzec na kole Patrycję Nogę, to i ona nie zawodziła. Włączała się także na prawym skrzydle Patrycja Królikowska. To właśnie za sprawą tej ostatniej po kwadransie było już 12:5.

Kryzys przyszedł dopiero po zmianie stron. Jedna dość bolesny w skutkach. Pierwszą bramkę dołożyła Nosek, ale była już 40. minuta rywalizacji. Szczęśliwie, że i gospodynie nie wyszły z szatni w pełni skupione. Mnożyły się ich błędy. Niemniej jednak niwelowały dystans, który po 30 minutach wynosił 5 „oczek”. Trener Lis za Sylwię Matuszczyk wprowadził Joannę Drabik. Manewr bardzo trafny, bo obrotowa oddała dwa celne rzuty i MKS złapał bramkowy kontakt (18:19).

Wydawało się, że lublinianki złapały wiatr w żagle. Tym bardziej, że na nasze jedno uderzenie, odpowiadały dwoma. Doszło wręcz do tego, że po strzale Aleksandry Rosiak zrobiło się już 22:21. Nasze panie podniosły się i same zaczęły zadawać bolesne ciosy. Rozpoczęło się od skrzydeł. Najpierw sygnał dała Daria Zawistowska, a jej głos usłyszała Natalia Janas. Zyskaliśmy dwie bramki więcej i już tego nie oddaliśmy. Szczecinianki jako pierwsze zdobyły halę Globus i zgarnęły trzy punkty.

Pogoń czeka jeszcze jedno starcie w rozgrywkach PGNiG Superligi kobiet. 18 maja zagramy z GTPR-em w Gdyni (godz. 19:00).

SPR Pogoń: Krupa, Zimny – Bancilon 3, Noga 2, Cebula 4 (2/2), Urbańska 1, Królikowska 2, Marcikova, Janas 2, Koprowska 2 (1/1), Nosek 4, Zawistowska 4, Kochaniak, Gadzina 1, Senderkiewicz 1, Karne: 3/3

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin