Z ostatniej chwili:

Czas na starcie numer pięć, czyli Pogoń znowu w Lublinie

Końcówka sezonu zbliża się wielkimi krokami. Zostało jeszcze dwa spotkania. SPR Pogoń Szczecin rozegra je w ciągu najbliższych trzech dni (środa i piątek). Oba na wyjeździe. Pierwszy mecz już 16 maja o godzinie 19.00 w Lublinie. To będzie zaległa 30. kolejka PGNiG Superligi kobiet, która została przełożona na prośbę MKS-u Perły. Nasze panie będą miały znakomitą okazję do rewanżu za finał Pucharu Polski. Ani jedne, ani drugie nie zmienią już swojej pozycji w ligowej stawce. Dla naszych przeciwniczek będzie to przedostatnia okazja do pokazania się przed własną publicznością.

Lublinianki, choć oficjalnie nie odebrały jeszcze trzeciej swojej nagrody w sezonie 2017/2018, jaką jest mistrzostwo Polski, mogą czuć się w pełni usatysfakcjonowane. Wygrały wszystko, co było do wygrania. Nie miały sobie równych na wszystkich frontach: w lidze, Pucharze Polski oraz Pucharze Challenge Cup. Wygrywając kilka dni temu z Rocasą Gran Canaria 27:23 poprawiły wynik osiągnięty przez szczecińską siódemkę z 2015 roku. Jako pierwszy polski klub zagraliśmy wówczas w finale tych europejskich rozgrywek.

Wróćmy jednak do najbliższego pojedynku. Będzie to już piąte starcie aktualnych mistrzyń kraju z drużyną ze stolicy Pomorza Zachodniego w trwającym jeszcze sezonie. Statystyki są w tych spotkaniach bezwzględne dla Pogoni. Cztery mecze, cztery przegrane, odpowiednio (15:29, 21:25, 28:29 oraz w minioną sobotę 25:34). Bilans bramek to 89 zdobytych i 117 straconych. Wszystko wciąż jest jednak do poprawienia.

Najskuteczniejszymi w starciach z ekipą dowodzoną z ławki przez Roberta Lisa są: Moniky Bancilon – 17 bramek, Valentina Blażević i Patrycja Noga po16 oraz Natalia Nosek – 12 celnych rzutów. Szczecińskie bramkarki pokonywane były najczęściej z kolei przez Kingę Achruk (20 rzutów), Joannę Drabik (19), Martę Gęgę (15) oraz Aleksandrę Rosiak (15). Patrząc na bilanse zawodniczek można odnieść wrażenie, że najgroźniejsze są obrotowe oraz rozgrywające.

Od pewnego czasu stało jasne, że Pogoń zajmie szóstą lokatę w grupie mistrzowskiej. Szczecinianki mają zbyt wielką stratę do piątego GTPR-u Gdynia. Na większym luzie powinny zagrać nasze przeciwniczki ze stolicy Lubelszczyzny. W tej chwili najważniejsze, aby żadna z pań nie doznała niepotrzebnej kontuzji, która wykluczy ją z przygotowań do następnego sezonu. Ten zaś zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

Autor: ran