Z ostatniej chwili:

Lider za mocny. Pogoń na Lubelszczyźnie bez punktów

Szczecinianki nie sprawiły niespodzianki na parkiecie lidera PGNiG Superligi kobiet, MKS-u Perły Lublin. Pogoń przegrała z drużyną Roberta Lisa 21:25. Do przerwy traciliśmy do rywalek także 4 bramki. Nie był to jednak mecz, w którym jedna drużyna dominowała nad drugą. Istotna w tym spotkaniu była m.in. postawa bramkarki Gabrieli Besen, która swoje umiejętności pokazała głównie po zmianie stron. W naszym zespole najlepszą skuteczność zachowała Valentina Blazević, zdobywczyni 7 bramek.

Z dużym szacunkiem podeszły nasze panie do rywalizacji w hali Globus. Nie były w tym spotkaniu faworytem, o czym nasze zawodniczki mówiły jeszcze przed meczem. Istotne było, aby trzymać się blisko gospodyń i ta sztuka granatowo-bordowym wychodziła niemal idealnie. Rzutami zaskakiwała Valentina Blazević. Dobre podania do koła wykorzystywała z kolei Patrycja Noga. W efekcie po kwadransie prowadziliśmy 7:6.

Końcowe minuty przed przerwą nie były już dla nas tak udane. Czasem na żądanie Ljljiana Marković próbowała ratować sytuację. Niewiele to jednak zmieniło. W dodatku na ławkę kar powędrowała Noga. Straciliśmy 4 bramki z rzędu. W tamtym czasie istotną rolę odegrały Marta Gęga oraz Alesia Mihdaliova. Impas przełamała jeszcze Karolina Kochaniak, ale w szatni nie mógł panować przesadni optymizm.

W drugiej połowie na pierwszy plan wysuwały się bramkarki, Besen oraz Marta Wawrzynkowska. Szczególnie mocno widoczna była ta pierwsza. Ani ona, ani Weronika Gawlik nie radziły sobie jednak w rzutach karnych, które dobrze egzekwowały Blazević oraz Agata Cebula. W 40. minucie wynik meczu brzmiał już 20:14. Sytuację zmieniła nieco kara dla Sylwii Matuszczyk. Pogoń rzuciła się do ataku. Akcja po akcji zaczęła niwelować straty. Kiedy na 22:20 trafiła Natalia Nosek, wydawało się, że złapaliśmy przysłowiowy wiatr w żagle.

Wtedy na posterunku stanęła ponownie Besen. Nawet gra w przewadze (po „dwójce” dla Mihdaliovej) nic nam nie dała. Nadzieję na odmianę stanu rzeczy odebrała nam najpierw Gęga, a po kilku chwilach Małgorzata Rola rzutem ze skrzydła. Czasu było już za mało, aby doprowadzić choćby do remisu. Lider okazał się tym razem za mocny. Ten wynik sprawił, że rundę finałową już na pewno rozpoczniemy z szóstej lokaty. Jeśli zaś GTPR pokona u siebie w 22. serii gier Energę AZS Koszalin, to właśnie gdynianki będą naszym kolejnym rywalem o punkty w grupie mistrzowskiej.

Bramki dla Pogoni Szczecin: Bancilon 1, Noga 3, Cebula 1, Królikowska 1, Nosek 5, Kochaniak 1, Blažević 7, Gadzina 2

Autor: ran
Ładowanie