Zatrzymać lidera. Trudne zadanie przed Pogonią

Niezwykle ciekawie zapowiada się 21. kolejka, którą dokończą w środę (7 marca) MKS Perła Lublin i SPR Pogoń Szczecin. Siódemka Roberta Lisa to bezapelacyjny lider w PGNiG Superlidze. Szczecinianki walczą o włączenie się do ścisłej czołówki, choć i tak ich dystans do pozostałych ekip znacznie zmalał. To będzie także okazja do zrewanżowania się lubliniankom za przegraną w Grodzie Gryfa. – „Pamiętamy tę porażkę tutaj na własnym terenie. Zrobimy wszystko, aby to się nie powtórzyło. Nie jedziemy tam w roli faworyta” – podkreśliła kapitan zespołu, Agata Cebula.

W tamtym pamiętnym spotkaniu nasze panie przegrały aż 15:29. Do tej pory większą zaliczkę MKS Perła nad zespołem ze stolicy Pomorza Zachodniego osiągnęła tylko dwukrotnie. Mowa oczywiście o czasach liczonych tuż po awansie Pogoni do Superligi. Twierdza Lublin po raz pierwszy padła 22 lutego 2015 roku. Granatowo-bordowe wygrały w Globusie 30:24. To była pierwsza przegrana w rundzie zasadniczej MKS-u na własnym parkiecie i zaledwie druga w rundzie zasadniczej. Zwycięstwo zapisało się w historii, ponieważ lublinianki były jedynym zespołem, którego nie zdołaliśmy pokonać.

Sezon 2017/2018 to już zupełnie inna para kaloszy. Najbardziej utytułowany klub przeszedł solidną metamorfozę. Zatrudniono nowego szkoleniowca – Roberta Lisa. Zmiana była o tyle ciekawa i zaskakująca zarazem, że szkoleniowiec ten nie miał wcześniej do czynienia z pracą z kobietami. W tej roli odnalazł się jednak znakomicie, a prowadzony przez niego team kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Dość powiedzieć, że ma na koncie zaledwie jedną przegraną. Siódemka z Lubelszczyzny uległa w Elblągu tamtejszemu Startowi 25:28.

W niedzielę 4 marca MKS świętował awans do półfinału Challenge Cup. Pokonał w dwumeczu drużynę z Hiszpanii. Podróż odbije się na postawie ekipy w środowym starciu z Pogonią? – Myślę, że w tym zespole, który ma dłuższą ławkę, nie będzie to odgrywało tak znaczącej roli – przyznała kapitan drużyny, Agata Cebula. – Mam nadzieję, że nie wystarczy im sił – z przymrużeniem oka stwierdziła z kolei bramkarka, Marta Wawrzynkowska. Kto będzie miał choć ciut racji? Przekonamy się o tym już w środę (początek meczu o godz. 18.00)

Najmocniejsze strony MKS-u? Na pierwszy plan wysuwa się doświadczenie, także to międzynarodowe. Druga sprawa to ambicje. Ten zespół chce wrócić na sam szczyt i zdobyć kolejny tytuł mistrzowski. Jak do tej pory idzie mu bardzo dobrze. Trzecia rzecz to statystyki indywidualne. Wystarczy wspomnieć Dagmarę Nocuń czy też Małgorzatę Rolę. Pierwsza dołożyła już 108 bramek, druga niewiele mniej, bo 97.

Za naszą drużyną będzie przemawiała dobra atmosfera, która wytworzyła się choćby po awansie do półfinału Pucharu Polski. Trenerka Ljljiana Marković także dysponuje wyjątkowo długą ławką i często stara się z niej korzystać. To niewątpliwie wpływa na wyniki zespołu, który walczy do ostatnich sekund. Stanęło na tym, że w czterech ostatnich spotkaniach schodziliśmy z parkietu jako zwycięzca i to z całkiem niezłym bagażem bramek. W Lublinie wystarczy wygrać jedną. Stawką będą trzy punkty, które spowodują, że do podium będziemy tracić już tylko pięć „oczek”.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin