Z ostatniej chwili:

Pogoń jedzie do Kobierzyc. „Powalczymy o komplet punktów”

Szczecińskie szczypiornistki nadrobiły ligowe braki po tym, jak rozegrały zaległe spotkanie z GTPR-em Gdynia. Pogoń czeka teraz seria meczów z zespołami z drugiej połówki tabeli PGNiG Superligi. Już w sobotę (10 lutego) zagramy w Kobierzycach z tamtejszym KPR-em. Nasze najbliższe przeciwniczki na własnym parkiecie postawiły już bardzo twarde warunki. Wystarczy przypomnieć ich mecz z MKS-em Perłą Lublin. Utytułowany klub wygrał tam raptem jedną bramką (21:20). – „Musimy przed meczem jasno ustalić sobie, co zamierzamy grać” – mówi Daria Zawistowska.

W wyjątkowo krótkiej historii spotkań Pogoni z KPR-em (do tej pory oba kluby zagrały ze sobą trzykrotnie w rozgrywkach Superligi) zawsze zwycięsko wychodziły z nich szczecinianki. Niemniej mecz rozegrany 14 października 2017 roku w Grodzie Gryfa był tym najbardziej wyrównanym (28:23). Najwięcej krwi napsuły nam wtedy: liderka tej ekipy – rozgrywająca Anna Mączka oraz skrzydłowa Mariola Wiertelak.  Obie zdobyły po 5 bramek.

Siódemka z Dolnego Śląska to zeszłoroczny beniaminek, który nie miał najmniejszych problemów z utrzymaniem się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do tej pory zespoły debiutujące na tym poziomie rozgrywkowym, spadały z niego albo do ostatniej kolejki drżały o ligowy byt. Początek sezonu 2017/2018 był za to dużo słabszy. Drużyna miała walczyć o miejsca 7.-8., a tymczasem spisywała się poniżej oczekiwań. Tamten czas KPR ma już dawno za sobą. 6 zwycięstw i 9 przegranych plasuje zespół na 8. lokacie, tuż za Piotrcovią Piotrków Tryb.

Będziemy w tym meczu niewątpliwie faworytem. Ale zupełnie nie o to chodzi. – „KPR gra u siebie dobrze. To będzie trudny mecz, teraz wszystkie takie będą. Musimy grać tak, jakby każde spotkanie było o złoty medal. Pojedziemy z nastawieniem na twardą walkę. Postaramy się od początku pokazać, kto jest lepszy i zwyciężyć” – apeluje Monika Koprowska. – „Musimy przetrawić stratę punktów w meczu z GTPR-em, wyjść na parkiet i walczyć o komplet oczek z tym rywalem” – wtóruje jej Daria Zawistowska.

Kluczem do zwycięstwa będzie jak zwykle obrona, ale to dość wyświechtany slogan. Nasze zawodniczki będą musiały dołożyć coś od siebie. Serbska trenerka Ljiljana Marković z całą pewnością przygotuje „coś specjalnego”. 10. wygrana Pogoni stanie się faktem? Z całą pewnością jest ona naszej drużynie niezmiernie potrzebna.

Autor: ran