Z ostatniej chwili:

Hit kolejki, KGHM Metraco Zagłębie Lubin – SPR Pogoń Szczecin

Zwycięstwo po rzutach karnych nad Energą AZS-em Koszalin oraz brak punktów z Kram Startem Elbląg to dorobek zawodniczek SPR Pogoni Szczecin w rundzie rewanżowej PGNiG Superligi kobiet. W niedzielę, 28 stycznia, nasze panie czeka kolejne bardzo trudne zadanie. Zagrają na Dolnym Śląsku z wicemistrzem Polski – Metraco Zagłębiem Lubin. Szczecinianki lubią rywalizację z tą ekipą. Wynik jest sprawą otwartą. – „Potrzebna będzie gra bez piłki, gdyż ta drużyna przeważnie stoi wysoko w obronie” – przewiduje Joanna Gadzina.

Podopieczne Bożeny Karkut początku 2018 roku nie mogą zaliczyć do udanych. O tyle, o ile ich wygrana w Kościerzynie była do przewidzenia, tak następne dwa mecze, a przynajmniej ten w Lubinie przeciwko koszaliniankom był sporą niespodzianką. Miedziowe poległy na własnym parkiecie 21:24. Kolejna strata punktów w Gdyni sprawiła, że w czołówce PGNiG Superligi zapanował wręcz tłok. Dość powiedzieć, że po sobotniej wiktorii – powiedzmy sobie szczerze – bardzo szczęśliwej, straciły wicelidera tabeli na rzecz siódemki z Elbląga.

Ten fakt może mieć dwojakie znaczenie w rywalizacji lubinianek z Pogonią. Po pierwsze gospodynie spróbują szybko wrócić na należną im pozycję. Niewykluczone jednak, że będą też bardziej stremowane zaistniałą sytuacją, a przede wszystkim nieudanymi dwoma poprzednimi spotkaniami. Nasze panie nie mają nic do stracenia tylko w teorii. Pierwsza piątka troszkę im się oddaliła. Ewentualna przegrana może nieco podciąć skrzydła.

Statystyki Pogoni z Zagłębiem ma jednak całkiem niezłe. W sezonie 2016/2017 w walce o lokaty 1-6 nasze zawodniczki pokonały na własnym terenie Metraco Zagłębie 24:21. W rewanżu uległy rywalkom 28:33. W pierwszym meczy obecnych rozgrywek lepsze dwoma trafieniami okazały się być także lubinianki. Ostatni sukces granatowo-bordowe odniosły w formule play-off. Było to w 28 marca 2015 roku. Pokonaliśmy wówczas ten zespół w Lubinie 26:23. Pora być wrócić do tamtych czasów.

Na papierze faworytem będą miejscowe. Drużyna ta pod względem indywidualnych statystyk nie jest może wysoko, ale jako całość stanowi całkiem nieźle funkcjonujący team. Trenerka Ljiljana Marković z całą pewnością znajdzie pomysł na ekipę Karkut. Tym bardziej, że obie panie, jak podkreślała w wywiadzie na naszej stronie, znają się całkiem nieźle. O punkty w Elblągu było bardzo blisko, wtedy jednak graliśmy zbyt dużo środkiem pola. – „Myślę, że inaczej wyglądałby tamten mecz, gdybyśmy próbowały tak właśnie rozgrywać piłki, między 1 a 2 albo właśnie dogrywać do skrzydeł” – przyznała skrzydłowa Gadzina. Nie powtórzmy tego błędu, a będzie dobrze!

Spotkanie w Lubinie rozpocznie się o godzinie 16:00, relacja tekstowa live dostępna tutaj.

Autor: ran