Z ostatniej chwili:

Pogoń bez punktów w meczu z Kram Start Elbląg

Nie udał się wyjazd SPR Pogoni Szczecin do Elbląga. W 14. kolejce PGNiG Superligi Kram Start ograł nasze zawodniczki 26:24. Dwoma trafieniami przegraliśmy także domowe spotkanie z tym zespołem. W drugiej części niedzielnego meczu był taki moment, w którym to szczecinianki wyszły na prowadzenie 12:10, potem jednak nie potrafiły tego utrzymać. W rytmie gry nie pomagały częste wykluczenia oraz skuteczność.

Sporo nerwów i niedokładności towarzyszyło obu zespołom w pierwszej połowie tego meczu. A zaczęło się od dwóch obron rzutów karnych jeden po drugim. Najpierw na wysokości zadania stanęła nasza bramkarka Marta Wawrzynkowska, potem, niestety, rzut z 7 metrów obroniła Klaudia Powaga. Nie dała rady pokonać jej Valentina Blazević.  Już po 11. minutach o przerwę poprosiła trenerka Ljiljana Marković. Obraz gry niewiele się jednak zmienił.

W ostatnim fragmencie pierwszych trzydziestu minut Kram Start mógł odskoczyć na najwyższą w tych zawodach przewagę trzech bramek. Tym bardziej, że już drugi raz z karnego pomyliła się środkowa rozgrywająca Blazević. Szczęśliwie udało się naszym szczypiornistkom wykonać kontrę, którą na bramkę na 10:9 zamieniła Oktawia Płomińska. Pozostało 30 sekund, ale tym razem obrona spisała się na przysłowiowy medal. Złość za tę ostatnią akcję wyładowała Sylwia Lisewska, co pokazało, jak dla niej ważna była właśnie ta akcja.

Po zmianie stron nasze panie szybko zyskały dwubramkową przewagę (10:12). Jak się potem okazało pierwsza jaskółka wiosny nie czyni. To powiedzenie idealnie wpasowało się w boiskowe wydarzenia. Sytuację gospodyń postanowił uspokoić nieco trener Andrzej Niewrzawa. Jego drużyna natychmiast odpowiedziała tym samym – trzema trafieniami z rzędu i sytuacja na tablicy wyników wróciła do tej sprzed przerwy.

Jeszcze przed upływem 45. minuty Start osiągnął już czterobramkową przewagę. Rytm gry Pogoni zaburzały wykluczenia, których sędziowie z Płocka nie szczędzili. W 49. minucie po trafieniu Agaty Cebuli wciąż tliła się nadzieja na korzystny rezultat w tym spotkaniu. Brakowało jednak skuteczności, może też podań do skrzydłowych, które tego dnia praktycznie nie miały swoich sytuacji rzutowych. Trzy bardzo cenne punkty zostały w Elblągu. Pogoń zachowała szóstą lokatę w tabeli, ale do miejsca podium traci aż 8 „oczek”.

Autor: ran

Ładowanie