Ljiljana Marković: „Zespół ma mi zaufać”

Z dniem 12 grudnia ubiegłego roku Ljiljana Marković objęła stanowisko pierwszego trenera w SPR Pogoni Szczecin. Zastąpiła na nim Adriana Struzika. W dalszym ciągu pomagać jej będzie Łukasz Kalwa, jednak jego rola ograniczać się będzie do analizy wideo. Serbska trenerka mogła zobaczyć zespół w pełnej krasie podczas turnieju przygotowawczego do rundy rewanżowej w PGNiG Superlidze kobiet. Szczecinianki zajęły w Sławnie pierwsze miejsce. Zawdzięczają to remisowi po 30 z mistrzem Polski – Vistalem Gdynia oraz zwycięstwie 28:27 nad Energą AZS-em Koszalin. Oba spotkania piłkarki Pogoni przechylały na swoją korzyść dopiero w końcowych fragmentach zawodów. „ – Wiadomo, że mamy te dobre i te złe strony” – przyznała po turnieju pani Marković. W wywiadzie, którego nam udzieliła, zapowiedziała, że rozpoczęła już naukę języka polskiego. Obecnie mówi biegle po włosku i oczywiście serbsku.

Trenuje pani Pogoń od niedawna. Udało się pani poznać choć trochę tę drużynę?
Potrzebuję więcej czasu na poznanie wszystkich zawodniczek. Będziemy to robić krok po kroku. Nie ma pośpiechu. Ważne jest, że wszystkie jesteśmy zdrowe i że na parkiecie dajemy z siebie maksimum.

Długo wahała się pani przed podpisaniem umowy z Pogonią?
Podoba mi się Pogoń. Znam biografię zespołu. Oglądam polską piłkę ręczną. Też byłam zawodniczką. Znam kilka innych polskich trenerek, jak choćby Bożenę Karkut i kilka innych. Chcę, by wszystkie razem poszły poziom wyżej.

Jaka jest pani filozofia piłki ręcznej?
Płacisz pieniądze, a ja ci powiem (śmiech). Oczywiście żartowałam. Najważniejsza jest dla mnie obrona, obrona i jeszcze raz obrona.

Jesteśmy po dwóch meczach turnieju przygotowawczego przed rundą rewanżową w Superlidze. Ma pani już jakieś wnioski, co było dobre, a co należy poprawić?
Wiadomo, że mamy te dobre i te złe strony. Będziemy mocno pracować nad tymi złymi, a te dobre chcemy podnieść na wyższy poziom.

Mówi pani po serbsku, włosku, a jak idzie nauka języka polskiego?
Po nowym roku będę się pilnie uczyć tego języka. Mam już słownik polsko-serbski. Wiele rozumiem, ponieważ serbski i polski są językami słowiańskimi. Są tam pewne podobieństwa.

Jaki cel postawiła sobie pani w pracy z tą drużyną?
Przede wszystkim chcę sprawić, aby zespół mi zaufał. Mamy grać mecze przez pełne 60 minut i żeby wszystkie z nas o tym pamiętały.

Autor: ran

Recommended For You

About the Author: admin