Z ostatniej chwili:

Mistrzynie Polski lepsze u siebie, hit dla Vistalu

Aktualne Mistrzynie Polski pod wodzą Agnieszki Truszyńskiej wygrały 3 spotkanie z rzędu i prowadzą w tabeli PGNiG Superligi Kobiet, w środę na własnym parkiecie pokonały szczecińską Pogoń. Wynik spotkania z rzutu karnego w 4 minucie otworzyła Zych, chwilę później odpowiedziała pewnym rzutem Koprowska, doprowadzając do remisu. Mecz się rozkręcał z minuty na minutę, a dobrą dyspozycję prezentowała wspomniana wcześniej Zych, dokładając kolejne bramki, by po 9 minutach mieć ich na swoim koncie 5! W 10 minucie przy stanie 7:4 dla Vistalu sędziowie zarządzili przerwę techniczną z powodu cieknącego dachu, zawodniczki zeszły do szatni. Usterkę udało się naprawić i mecz wznowiono po ponad godzinie. Przymusowa przerwa nie posłużyła ekipie Adriana Struzika, w kolejnych minutach to miejscowe budowały przewagę i tak po kwadransie gry przewaga wynosiła już 5 bramek (10:5).

Przez kolejne minuty wynik spotkania nie ulegał zmianie, rozkojarzone zawodniczki obu drużyn traciły piłkę, bądź niecelnie rzucały. W 20 minucie trener Pogoni położył zielony kartonik na stoliku sędziowskim, prosząc o przerwę dla swojego zespołu. Na niewiele się zdały rady udzielone przez sztab szkoleniowy, przez kolejne 5 minut żadna ze stron nie potrafiła zdobyć bramki.

Bessę przełamała Nosek w 25 minucie, jednak chwilę później odpowiedziała Janiszewska, do przerwy zawodniczki schodziły przy stanie 13:9. Duża w tym zasługa Gapskiej, która spisywała się fenomenalnie w bramce broniąc wiele sytuacji „sam na sam”. Między słupkami Pogoni niezłe zawody rozgrywała Wawrzynkowska, broniąc wiele niewygodnych piłek oraz rzut karny.

Zaledwie 4 minuty drugiej połowy potrzebowały szczecinianki, aby odrobić straty z pierwszej części spotkania, w 34 minucie tablica pokazywała remis 13:13, a chwilę później 14 bramkę dla Pogoni rzuciła Bancilon i Pogoń wyszła na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Zawody rozkręciły się na dobre, gdynianki wykorzystały przewagę i po bramce Łabudy w 38 minucie doprowadziły do kolejnego w tym dniu remisu (15:15). Minutę później świetną interwencją popisała się Wawrzynkowska, a na ławkę kar powędrowała Pękala i to szczecinianki miały przewagę liczebną na parkiecie.

W 41 minucie przy stanie 15:15 o drugi czas poprosił Struzik, celem zapewne było uspokojenie sytuacji na parkiecie. Przyniosło to oczekiwane efekty, bo chwilę po wznowieniu Bancilon popisała się pewnym rzutem z dystansu wyprowadzając swoją drużynę na 1 bramkowe prowadzenie. Na odpowiedź gospodyń długo nie trzeba było czekać, bramka Machado (również Brazylijka) i 16:16 na tablicy.

Kwadrans przed końcową syreną faulowana była jedna z zawodniczek „Dumy Pomorza”, na linię 7 metrów podeszła Marcikova i pewnym rzutem pokonała bezradną Kordowiecką. Kopię akcji kibice oglądali 30 sekund później, a karnego wykorzystała Janiszewska (17:18). Przebudziła się Łabuda, najpierw wyrównała w 48 minucie, chwilę później faulowana była przez Kochaniak (2 minuty kary) i 10 minut przed końcem spotkania tablica pokazywała remis 18:18.

Im bliżej końcowej syreny tym chaotyczniej zaczęły grać obie ekipy, proste błędy skutkowały stratami oraz brakiem goli od 5 minut! Emocje sięgały zenitu. Ciężar gry w gdyńskim zespole wzięła na siebie Szarawaga, w 53 minucie po ładnej akcji wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 19:18. Pogoń odpowiedziała na to niecelnym rzutem i szansą na podwyższenie wykorzystały miejscowe, co też skrzętnie uczyniły, tym razem za sprawą Uścinowicz (20:18).

6 minut przed końcem spotkania o swój ostatni czas poprosił Struzik, wymyśloną akcję zawodniczki przełożyły na parkiet, autorką bramki – Królikowska (20:19). Po tym trafieniu o czas poprosiła również Truszyńska. Pogoń wykorzystała jednak błędy gdynianek i w 56 minucie doprowadziły do kolejnego remisu (20:20).

W końcówce uaktywniła się Kozłowska, rzutem z dystansu najpierw wyprowadziła na 1 bramkowe prowadzenie, a chwilę później po kontrze dołożyła 23 bramkę swojej drużynie. Po końcowej syrenie tablica pokazywała wynik 23:22 na korzyść miejscowych. Mimo walecznej i ambitnej gry Pogoni w 2 połowie, to aktualne Mistrzynie Polski zwyciężyły i zainkasowały komplet punktów. To 3 zwycięstwo z rzędu ekipy Vistalu, dzięki czemu liderują w tabeli PGNiG Superligi Kobiet.

W sobotę Pogoń przed własną publicznością podejmować będzie elbląski Kram Start, który wygrał dzisiaj wysoko z Ruchem Chorzów (40:24), początek spotkanie o godzinie 16:00 w hali przy ul. Twardowsiego 12b. Bilety w cenie 6 zł ulgowy, 12 zł normalny.

Ładowanie