Z ostatniej chwili:

Adrian Struzik: „Turnieje towarzyskie to droga do celu, a nie cel sam w sobie”

Półmetek okresu przygotowawczego już za nami, poprosiliśmy szczecińskiego szkoleniowca o krótkie podsumowanie tego czasu. Adrian Struzik: „Przygotowania zaplanowaliśmy bardzo starannie. Zawodniczki przeszły badania wydolnościowe , miały również testy, które miały określić formę zawodniczek po wakacjach. Zespół przebywał na zgrupowaniu w Wałczu. Podczas obozu wykonaliśmy założoną pracę. Dopisywała nam pogoda, w dni w których zaplanowane były treningi poza halą nie padało. Himalaiści mówią, że aby zaatakować szczyt trzeba wykorzystać sprzyjające warunki pogodowe tzw. okno pogodowe. My w Wałczu mieliśmy kilka takich okienek:) Po jednym dniu przerwy wystąpiliśmy w bardzo silnie obsadzonym turnieju w Niemczech. W swojej grupie spotkaliśmy się ze zdobywcą Pucharu Niemiec zespołem Buxtehuder, oraz z trzecim zespołem niemieckich rozgrywek Metzingen, półfinalistą pucharu EHF. Właśnie do Metzingen odeszła Monika Kobylińska, która w zeszłym sezonie była motorem napędowym Vistalu Gdynia. Mieliśmy również możliwość obserwowania wielu najlepszych na świecie piłkarek ręcznych występujących w zespole Bitinghaim ( Mistrz Niemiec który w zeszłym sezonie nie przegrał w rozgrywkach żadnego meczu, ćwierćfinalista ligi mistrzyń ), Metz Mistrz Francji. Wiedzieliśmy, że zmierzymy się z jednymi z najlepszych zespołów w Europie. Właśnie o to Nam chodziło, aby skonfrontować się z takimi zespołami. Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka Nas trudne zadanie. Było warto. Granie z takimi przeciwnikami rozwija, pokazuje jakie elementy należy poprawić, rozwijać. Po tygodniowej pracy kolejny turniej. W Goleniowie byliśmy gospodarzem.  Ciekawi przeciwnicy między innymi wicemistrz Polski, Białorusi i przedstawiciel norweskiej I ligi  (Norwegia to dominator w żeńskiej piłce ręcznej ). Okres który mamy za sobą w mojej ocenie przepracowaliśmy dobrze, gry kontrolne dały Nam wiele informacji dotyczących zespołu. Jesteśmy wspólnie z Łukaszem zadowoleni z zaangażowania i atmosfery jaka panuje w zespole. Oby tak dalej.

Pogoń Szczecin dobrze poradziła sobie na turnieju w Goleniowie, czy można już wyciągać jakieś wnioski nt. naszej gry, czy jest jeszcze za wcześnie? Rozgrywki ligowe rozpoczynają się za miesiąc. Przed nami jeszcze sporo czasu i treningów. Cieszy fakt, że elementy nad którymi pracujemy sprawdzają się i działają w warunkach meczowych, a nowe zawodniczki wkomponowują się w zespół. Jest dużo pozytywów. 

Foto: Pogoń Szczecin triumfowała w turnieju Goleniów Summer Cup 2017

Przed nami mocno obsadzony turniej w Lubinie, gracie m.in. z Larvik HK (Mistrz Norwegii) oraz HC Gomel (Mistrz Białorusi), czy przygotowujecie się jakoś specjalnie do takich starć? Tak jak mówiłem wcześniej, okres przygotowawczy zaplanowaliśmy bardzo starannie, tak aby móc sparować z ciekawymi przeciwnikami, którzy rozwiną Nasz zespół. Turnieje towarzyskie to droga do celu, a nie cel sam w sobie. Przygotowujemy się do tego turnieju według programu, który wcześniej wymyśliliśmy. Korygujemy niektóre elementy reagując na sytuację, która w danym momencie panuje w zespole oraz na boisku. 

Początek ligi 9 września, czy oprócz turnieju w Lubinie planujecie jakieś mecze kontrolne? Tak, mamy jeszcze w planie pojedyncze gry kontrolne. 23.08 zagramy z AZS Energą Koszalin, a w dniu 01.09 zaplanowana jest ostatnia gra kontrolna. W całym okresie przygotowawczym rozegramy łącznie 11 meczów.

Ładowanie